poniedziałek, 18 września 2017

Jestem realistą, ale czarno to widzę

Patrząc na poczynania totalnej opozycji, jej liderów (ta rola ich zdecydowanie przerasta) Grzegorza Schetyny i Ryszarda Petru mogę powiedzieć jedno: to jest opozycja marzeń Jarosława Kaczyńskiego, lepszej sam sobie by nie wymyślił! Liderzy obu partii mimo upływu trzech lat od wyborów parlamentarnych nie odrabiali zadania domowego i nie wiedzą, jak jutro odpowiedzieć przy tablicy wyborcom.

Cofnę się w przeszłość. W latach 2003-2005 pracowałem jako pracownik ochrony fizycznej w specjalistycznej uzbrojonej formacji obronnej (SUFO) w Centrum Obsługi Kancelarii Prezesa Rady Ministrów na ul. Powsińskiej 69/71 w Warszawie. Dziś nazywa się to miejsce Centrum Obsługi Administracji rządowej. W firmie założonej i kierowanej przez dawnych funkcjonariuszy SB nasz zespół pracował co drugi dzień w godzinach 15-7, w weekendy i święta- przez 24 godziny. Pieniądz z tego był taki sobie, przede wszystkim dlatego, że b. funkcjonariusze kierujący firmą ochrony nie zatrudniali na etacie, oferowali jedynie umowę –zlecenie, a raczej dwie: 70% płaciła mi firma Cleaning System pani Michalskiej, pozostałe 30% regulowały dawne bezpieczniki. Od polityków SLD sprawujących wówczas władzę (na co dzień widywałem panów Nikolskiego, Wagnera i wielu innych członków ówczesnej śmietanki rządzącej) często słyszałem, że SLD jest potrzebne w rządzie i w Sejmie po to, by reprezentować interesy takich, jak ja. Wkurw mnie wtedy brał, bo nie potrzebowałem nikogo i niczego w Sejmie, potrzebowałem jednego: rozwiązań ekonomicznych. Mówiąc wprost: kasy, kasy i jeszcze raz kasy! PiS to zrozumiał, nie zrozumiała tego PO, nie rozumie tego Nowoczesna.

Szary Kowalski ma gdzieś mecenasów politycznych. On chce godnie zarabiać i godnie żyć. Dlatego PiS utrzymuje tak wysokie poparcie społeczne, z którym wielu nie może się pogodzić. Czy ja się godzę, zapytał mnie ostatnio ktoś? Powiem tak: ani mnie ono ziębi, ani grzeje. PiS stoi mocno, bo przede wszystkim realizuje stricte lewicową politykę, której bał/nie chciał/nie potrafił przed laty realizować rządzący krajem SLD. O „liberałach” z PO nawet ni wspomnę, bo to są tacy liberałowie jak z PiS konserwatyści. Zawsze śmieszyły mnie te frazesy mijające się z prawdą, że wolny rynek wszystko rozwiąże. Jaki, kurwa, wolny rynek?! Gdzie?! W Polsce? Te wszelkie ulgi podatkowe dla rekinów, regulacje, ustawy, zarządzenia, rozporządzenia to jest wolny rynek? Te miliardowe dotacje na rzecz Kościoła katolickiego to jest wolność gospodarcza? Trochę powagi, nie rozśmieszać wyborców!

Politycy opozycji parlamentarnej wielokrotnie publicznie głosili, że w przypadku zwycięskich dla siebie i partii wyborów zlikwidują 500+, utrzymają OFE zarabiające na pieniądzach ubezpieczonych i zlikwidują inne socjalne programy wprowadzone przez PiS. Obawiam się, że takie zapowiedzi tylko umocnią PiS na czele rankingów poparcia partii politycznych. Proszę popatrzeć na reformę sądownictwa, na wycinkę w Puszczy Białowieskiej, na miesiączkowy pierdolec: mało kto protestuje przeciwko tej grandzie. Nie, ludzie nie godzą się z tym, ale ani myślą pokazywać się i demonstrować w jednym szeregu z panem Kijowskim, Niesiołowskim, Frasyniuk również tłumów nie porwał. Zresztą od kiedy Polacy są tacy praworządni? Rodacy mają gdzieś poprawność polityczność, praworządność i nakazy z Brukseli, którymi PiS umiejętnie gra. Mało tego! Ostatnio zdumiony słyszałem rozmowę osób stojących w opozycji do PiS twierdzących, że gdyby Kaczyński zaprzestał finansowania Rydzyka i Kościoła, to oni chętnie zagłosują na PiS w następnych wyborach parlamentarnych.

Nie ma, niestety, lidera na parlamentarnej opozycji, są przedszkolaki. Tacy „politycy nienarodzeni”. W sowim mniemaniu cwaniaki, w rzeczywistości są to niemrawi osobnicy w fazie jak nie embriona, to płodu. Może coś się z tego urodzi, oby nie miało wad genetycznych.

Po mianowaniu Beaty Szydło na funkcję premiera wydawało mi się, że Kaczyński zwariował. Dziś mogę powiedzieć jedno: popełniłby błąd sadzając w fotelu kogoś mądrzejszego i samodzielnego. To jest premier na miarę możliwości opozycji. Tak jak i ona jest nijaka i byle jaka. Pozostaje mi tylko zacytować Grzegorza Skawińskiego z przeboju Kombi :”Czekam wciąż, wierzę wciąż, że może coś się zmieni”

P.S. Otrzymałem maila od Ateistycznego.pl zachęcającego mnie do prenumeraty Przeglądu ateistycznego. Niejaki Marek Łukaszewicz zachwala, cyt. :"To historyczne narodziny PIERWSZEGO w Polsce pisma ateistycznego! Wcześniej ukazywały się czasopisma wolnomyślicielskie, racjonalistyczne, humanistyczne i świeckie, ale nigdy dotąd nie było pisma z ateizmem w nazwie.

Uważamy, że w sytuacji narzucania obywatelom jedynie słusznej katolicko-narodowej ideologii obrona wolności od religii jest niezbędna dla zatrzymania demontażu demokracji w Polsce. Kiedy prawa i godność ateistów są narażone na ataki, ateistyczne pismo jest szczególnie potrzebne".

Cena prenumeraty- 48 złotych rocznie. Cena jednego numeru wynosi 9 zł + 3 zł za przesyłkę. 

Słono sobie liczą...

Nie pozostało mi nic innego, jak odpisać tymi słowy: Nie skorzystam z zachęty i nie wchodzę w to. Kwestie wiary mnie zupełnie nie interesują, podobnie jak i kwestie niewiary, obłuda również przestała mnie interesować (kiedyś poseł Palikota mający gęby pełne światopoglądowych frazesów po cichu zawarł ślub kościelny- bo co rodzice i teściowie powiedzą).

Kiedyś namawiano mnie, bym dołączył do grona osób marzących o budowie instytucji kościoła ateistów, ale ja nadają na innych falach. SWOICH własnych. Chadzam swoimi ścieżkami, podążam swoimi drogami.  Mi nikt nie zabrania żyć w zgodzie z własnym światopoglądem i zawsze umiałem stawiać na swoim nie tylko dlatego, że w pewnym momencie trzeba umieć być egoistą, nie są potrzebni agenci ds. wiary czy niewiary. W tej kwestii sam potrafię o siebie zadbać i nigdy nie będę należał do jakiegoś MY.  Twardo stąpam po ziemi i nie należę do naiwnych, od pewnego czasu uczę się interesowności. 

I tak na marginesie:to jest ostatni wpis na moim blogu. Od długiego czasu nie wysłałem maila do żadnej redakcji, na blogu zaś... wrzucę tekst po następnych wyborach parlamentarnych :) 

Jeśli ktoś chce porozmawiać o sytuacji ogólnej, wymienić uwagi, spostrzeżenia na żywo- niech pisze w tej sprawie na pawel.krysinski.pl@gmail.com



poniedziałek, 11 września 2017

Fundacja dojnej zmiany

By żyło się lepiej, wszystkim. Dawno już zapomniane hasło wyborcze Platformy Obywatelskiej zostało zastąpione przez Prawo i Sprawiedliwość czymś innym: dać dużo zarobić. Swoim. Dużo, bardzo dużo. I to za nic! Nie po słowach, po czynach ich poznacie.

Polska Fundacja Narodowa jest ciałem służącym do wysysania ze spółek państwowych morza pieniędzy podatników, które będą służyły do sponsorowania kampanii wyborczej PiS. Tak, to nie pomyłka, nie zawaham się wybiec w przyszłość i stwierdzić, że tak właśnie się stanie. Przy okazji zarobią swojacy, przede wszystkim propisowskie periodyki dające zatrudnienie różnym „niepokornym” merdającym ogonkiem na widok Jarosława Kaczyńskiego, Tadeusza Rydzyka czy Beaty Szydło. Jeśli ktoś naiwnie wierzy, że PFN będzie promowała Polskę poza granicami kraju, że będzie przedstawiała tam fakty z polskiej polityki- niech wierzy, niech głupio w to wierzy!

Piotr Matczuk i Anna Plakwicz doradzali wizerunkowo (pewnie wymyślili jej broszkę) Beacie Szydło. Nie ma ich już w Urzędzie Rady Ministrów, ale nie oznacza to wcale, że znaleźli się na bezrobociu. Po prostu wzorem Małgorzaty Sadurskiej (strasznie cicho zrobiło się o tej wybitnej menago…) poszli w biznes. Konkretnie w biznes na styku polityki, bo tam są największe i najsłodsze frukty. Ich firma Solvere jest beneficjentem pisowskiej kampanii promującej zmanipulowaną akcję "Sprawiedliwe sądy. Prawi i sprawiedliwi kłamią dniem, kłamią nawet wtedy, kiedy śpią, ale jak się okazuje- dla nich to za mało. Dlatego zaprzęgli do kampanii za publiczne pieniądze sprawdzonych swoich. W tym przypadku kłamać trzeba umieć.

 Zadziwiające, że do promocji pisowkich bredni nie zatrudniono jeszcze fundacji Rydzyka lub „niepokornych” dziennikarzy z mediów publicznych pokroju Michała Adamczyka (pensja ponad 40 tys. miesięcznie), Danuty Hołeckiej (podobna pensja), Krzysztofa Ziemca(ok. 35 tys. miesięcznie) firmujących swoimi twarzami pisowskie idiotyzmy w „Wiadomościach”?

 Zrozumieliście już, dlaczego zlikwidowano Ministerstwo Skarbu? To dobrze. A wiecie, jak będzie wyglądało po reformie sadownictwa made In PiS? Będzie oaza wolności i tolerancji, jak wymlaskał Jarosław Kaczyński. To znaczy: PiS-owi wolno będzie wszystko, a reszta będzie zmuszona przez Zbigniewa Ziobrę do tolerowania tej szopki.

I tak na marginesie: Polska Fundacja Narodowa? Dlaczego nie katolicka?

 

sobota, 9 września 2017

Oswajanie klerykalizmu

Na mój blog trafiła ostatnio Anna.
"Z zaciekawieniem przeczytałam twój wpis :) Muszę częściej odwiedzać ten blog". Miło, że po latach pisania co jakiś czas trafiają się nowi Czytelnicy i dają o sobie znać. Niestety, z uwagi na obowiązki zawodowe nie mam tyle czasu co wcześniej i sporadycznie zasiadam do klawiatury laptopa by napisać kilka słów od siebie. Sporo czasu spędzam w dodatkowej pracy,w związku z czym nie mam czasu ani ochoty na komentowanie bieżących wydarzeń w polityce. Zajmowanie się idiotycznymi komentarzami polityków partii rządzącej i usiłującym im dorównać przedstawicieli tzw. totalnej opozycji nie kręci mnie, szkoda na to czasu.  Jednak wczoraj rano przypadkowo włączyłem TOK FM i natknąłem się na audycję, w której udział brali Tomasz Lis, Jacek Żakowski, Roman Kurkiewicz i Wiesław Władyka.

Połowa tego gremium zachwalała Michała Królikowskiego, b. wiceministra sprawiedliwości w poprzednim rządzie, świeckiego oblata, dziś przedstawianego jako liberalnego doradcę prezydenta Andrzeja Dudy.
Jak się słyszy i widzi wyczyny publicystów i dziennikarzy tzw. totalnej opozycji i zwolenników KOD do grobowej deski, to nawet szlag mnie nie trafia. Szkoda na to zdrowia i czasu. Niech martwią się i płaczą inni, przede wszystkim ci, którym za to płacą i którzy z tego żyją. Zastanawia mnie tylko, co sprawiło, że pamieć panów publicystów jest tak krótka, czyżby podobnie jak publicyści propisowscy zapragnęli zwrócić się w kierunku najgłupszych czytelników, widzów i słuchaczy?
Chciałbym przypomnieć, że w Polsce w 2008 roku powołano do życia twór pod nazwą Zespół Ekspertów do Spraw Bioetycznych Konferencji Episkopatu Polski, bawiący się po dziś dzień w Ministerstwo Zdrowia. Gremium to tworzyło w chwili powstania 12 osób, m.in. naprotechnolog, ginekolog, genetyk, teolog moralny, spec od bruzd na twarzy dzieci z in vitro- Longerchamps de Berier, ojczulek szczycący się napisaniem książki o etyce seksualnej(niestety, nie wśród księży pedofilów czy księży gejów) a przewodzi mu nie kto inny, jak powszechnie znany i lubiany w pewnych rwandyjskich kręgach Henryk Hoser.
Katolickie ciało wydało przed paroma laty oświadczenie, w którym wprost nawoływało lekarzy do łamania polskiego prawa, zdeptania go i zastąpienia „prawem bożym” wspartym przez „klauzulę sumienia”. Klechy, wspierane przez kilku nawiedzonych katotalibów, wśród których prym wiódł wtedy wiceminister sprawiedliwości, Michał Królikowski, nie wydali oświadczenia, lecz publicznie zażądali od lekarzy i farmaceutów, by ci łamali prawo.
To nie kto inny jak pan Królikowski publicznie mówili, że można robić to i tamto, bo Konstytucja tego nie zakazuje, to pan Królikowski stał w pierwszym szeregu katolickich działaczy żądających wycofania z obrotu pigułki "dzień po".
Tylko patrzeć, jak towarzystwo wzajemnej adoracji zacznie lansować pana Królikowskiego jako kandydata totalnej opozycji na prezydenta Polski. Wcale nie byłbym zdziwiony!

I druga sprawa: 'liberalne" portale zachwycają się powrotem do mediów księdza Adama Bonieckiego, ostrą wypowiedzią Wojciecha Lemańskiego krytykującego Beatę Szydło (już przeprosił), wypowiedziami emerytowanego Tadeusza Pieronka.

I taki jest program "liberałów" marzących o powrocie do władzy: lizać dupę klerowi i za to płacić pieniędzmi podatników. I tak na marginesie: innych bohaterów, panie i panowie o mentalności chłopa pańszczyźnianego, nie macie? Nie stać was na kogoś normalnego?

Wybory parlamentarne już niedługo. Tym razem nie będzie wyboru między mniejszym i większym złem. Będzie wybór między złem i dnem.


niedziela, 20 sierpnia 2017

Głupota ciągle w cenie

Sierpień 2017 jest dla mnie bardzo pracowitym miesiącem, kolejne miesiące będą podobne. Z uwagi na to, że jestem zatrudniony na etacie posiadam sporo wolnego czasu, podjąłem więc dodatkową pracę. Czuwam nad bezpieczeństwem zarządu pewnego banku. Nie narzekam:)

Zmiany w życiu zawodowym powodują zmiany w życiu prywatnym (mniej czasu spędzam z Moniką) nie mam zbyt wiele czasu na zajmowanie się blogosferą tudzież pisaniem dla pewnego portalu, na którym i tak czułem się nieswojo: oni nastawieni w kierunku PO i Nowoczesnej, ja na dziewczyny z tej drugiej partii zagłosowałbym w ostateczności. Oni są za totalną opozycją mocno krytykując Zandberga i Biedronia, ja popieram obu panów za to, że nie dali się wciągnąć w KOD, Obywateli RP i prawicową pseudokonserwę pod egidą PO. Dajcie im spokój! Najpierw mówicie i piszecie o nich że to margines, gdy tylko sondaże zaczynają być dla obu pomyślne- skaczecie na nich niczym na Kryśkę Pawłowiczównę. Opozycja i to nie tylko PO, zrozumcie to moi drodzy! Nie wszyscy muszą i chcą być z wami! Miliony ludzi są przeciwko PiS, ale nie oznacza to, że są i muszą być z wami!

Zawsze wychodziłem z założenia, że kłamstw i bredni nie komentuję, ale nie mogę przejść obojętnie wobec idiotycznych słów pajaca w sutannie, jednego z ulubieńców Kurwizji. Henryk Zieliński, redaktor naczelny tygodnika "Idziemy" błyskawicznie znalazł przyczynę i winnych niedawnego zamachu w katalońskiej Barcelonie. Winni są... kosmopolici mieszkający w najbardziej rozwiązłym hiszpańskim mieście! Jednym z powodów ataków jest obrzydzenie niektórymi nurtami subkultury zachodniej, zwłaszcza rozwiązłości, obwieścił zadowolony z siebie ksiądz. To jest dodatkowe prowokowanie tych, którzy są radykalnymi muzułmanami, dodał radośnie.

Nie, nie załamuję rąk nad idiotyzmami sutannowego jegomościa. Od dawna stoję na stanowisku, że radykalni głupcy religijni szybko znajdują ze sobą wspólny język, że jednych i drugich łączy taki sam fanatyzm religijny. Może i wierzą w jakiegoś Boga, ale dla nich liczy się jedno: zmuszenie innych, w tym ateistów, do przyjęcia ich religijnego punktu widzenia, narzucenie innym religijnych obowiązków i zmuszanie do określonych zachowań. Pan ksiądz kolejny raz mówi tym samym głosem, co radykałowie muzułmańscy i jak oni pieprzy bzdury o jakiejś rozwiązłości i prowokacji.

Ciekawych dożyliśmy czasów: większość polskich klechów goszczących w mediach plecie te same bzdury, co "mistrzowie" z Państwa islamskiego wrzucający swe bzdury do internetu.
Temu klesze wróżę dużą karierę w polskim Kościele katolickim. Głupie społeczeństwo wybiera głupszych od siebie polityków, zasługuje więc na jeszcze głupszych księży.


poniedziałek, 7 sierpnia 2017

PiS chce wykończyć Owsiaka

„Niech pani spróbuje seksu. Poczuje pani motyle w brzuchu, poczuje pani rozluźnione plecy. Poczuje pani kwiat we włosach, a przez to w głowie też się może poukładać” – zachęcił Jurek Owsiak posłankę Krystynę Pawłowicz podczas trwającego właśnie Przystanku Woodstock w Kostrzynie nad Odrą. No i się zaczęło! Owsiak wywołał taką burzę, jakby nawoływał do zamachu na Jarosława Kaczyńskiego.

Pro-PiSowskie media (pracują tam ludzie nazywający sami sami dziennikarzami niepokornymi – koń by się uśmiał!) nie rozpoczęły nagonki na Owsiaka z jednego powodu: on znajduje się na ich celowniku od lat, z mniejszym lub większym hałasem krytykują, lżą go i wymyślają bzdury na jego temat. Nie mogą przeboleć, że kierowana przez Jurka Wielka Orkiestra Świątecznej pomocy od ćwierćwiecza cieszy się niesłabnącym zaufaniem Polaków i pozyskuje wielomilionowe fundusze. Kiedy chodzi o pieniądze to walka staje się bezwzględna dla jednej ze stron. Tajemnicą poliszynela jest, że prawica lubi napychać kieszenie Tadeuszowi Rydzykowi pieniędzmi z budżetu państwa, tylko Kościół katolicki i związane z nim osoby mogą zajmować się zbiórką pieniędzy i oczekiwać dobrowolnych wpłat, nie jakiś tam oszust Owsik, jak o Jurku wyraził się Marcin Wolski.

Życzenia Owsiaka kierowana pod adresem profesor Pawłowicz są bezczelne, donosi pro-pisowska telewizja, kuźnia śmiesznych, żałosnych i kłamliwych kadr dla Telewizji Polskiej. Słowa Owsiaka były zabawne, trochę mocne, ale szczere.
Prawda potrafi boleć, to oczywiste. Nieprawda natomiast jest domeną posłanki Pawłowicz. To ona w 2014 roku publicznie łgała, że na Przystanku Woodstock dochodzi do szczucia na Kościół katolicki i promuje się wartości satanistyczne. Usiąść i się śmiać, płakać nad głupotą się nie da. W obronie posłanki stanął znany obrońca kobiet, publicysta Rafał Ziemkiewicz. Otóż chciałbym przypomnieć, że w 2014 roku ten pseudonarodowiec oburzony jakoby niesprawiedliwą nagonką na gdańskiego dominikanina, który zgwałcił nastolatkę (przedtem ją upił) oznajmił, że niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto sam nie wykorzystał nietrzeźwej kobiety. Takie ohydztwo dyskwalifikuje tego pana od wygłaszania pouczeń i krytyki pod czyimkolwiek adresem.

W związku ze skandaliczną wypowiedzią Jerzego Owsiaka na temat Posłanki Krystyny Pawłowicz informuję, że podejmiemy kroki prawne chroniące dobre imię naszej koleżanki” – czytamy w oświadczeniu podpisanym przez rzeczniczkę PiS, Beatę Mazurek. Z tym dobrym imieniem to ja bym nie przesadzał, proszę przypomnieć sobie niektóre zachowania posłanki, typowe dla niej: obżera się na sali posiedzeń Sejmu (nie szanuje wiszącego na ścianie krzyża katolickiego zachowując się jak w jakiejś stołówce podrzędnej jakości), w grudniu podczas sejmowego wystąpienia posła opozycji waliła tłustymi łapskami w sejmową ławę niczym kiepskiej jakości perkusistka w reality show, jednemu z posłów opozycji publicznie nakazała włączyć myślenie a posłankę Nowoczesnej Kamilę Gasiuk- Pihowicz określiła mianem niewychowanej dziewuchy. Słusznie podsumował głupkowate zachowanie posłanki Pawłowicz Ryszard Petru podczas jednego ze swoich wystąpień w Sejmie: proszę nie walić się w łeb, jak ja do pani mówię.
W Internecie roi się od „błyskotliwych” wystąpień i wypowiedzi posłanki Pawłowicz. Dlatego dziwią mnie głupie słowa pani Mazurek, że nie ma zgody, by tolerować chamskie wypowiedzi Jurka Owsiaka i pozwalać na zezwierzęcenie obyczajów. Obyczaje, szanowna pani, już dawno uległy zezwierzęceniu. Za sprawą polityków i publicystów PiS, internetowych trolli wśród których prym wiodą posłowie PiS Tarczyński i  Szefernaker.
Kiedy Jarosław Kaczyński wygłasza histeryczne kłamstwa i bzdury o kanaliach i zdradzieckich mordach w Sejmie, biskupi przyjaciele Tadeusza Rydzyka głoszą nieprawdę i z pogardą wyrażają się o wyborcach opozycji, posłowie PiS bredzą coś o jakimś lewactwie i gorszym sorcie to jest to język miłości. Kiedy Jurek Owsiak poleca pannie Pawłowiczównie  jedną z najważniejszych  potrzeb psychofizycznych, wtedy jest to zezwierzęcenie obyczajów.
Przeczytaj, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

 

czwartek, 3 sierpnia 2017

Sądy sądami,ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie!

Donald Tusk na przesłuchaniu w warszawskiej prokuraturze. Nihil novi, spodziewam się w przyszłości kolejnych wezwań dla przewodniczącego Rady Europy. Kaczyński zrobi wszystko, by choć trochę uprzykrzyć życie jednemu ze swoich największych wrogów, ale czy mu się to uda?

Pseudoreforma sądownictwa i wymiaru sprawiedliwości została częściowa zawetowana przez prezydenta Andrzeja Dudę. Gdyby Duda się nie sprzeciwił, inaczej wyglądałaby sprawa z Donaldem Tuskiem. Tu nie chodzi o wyjaśnianie katastrofy smoleńskiej (przyznał to sam Antoni Macierewicz o swej kabaretowej podkomisji), nie chodzi tu o wyjaśnianie czegokolwiek, bo fakty od lat są znane. Chodzi o pokazowe osądzenie Donalda Tuska i przymknięcie go, potem wyroki skazujące dla paru innych wysokich rangą polityków Platformy Obywatelskiej. Do tego są potrzebne Kaczyńskiemu sądy, do wydawania wyroków na zamówienie czy raczej na polityczne żądanie. Tusk ma się czego obawiać- oznajmił Kaczyński w TV Trwam. Słusznie zareagował mecenas Roman Giertych na słowa prezesa PiS: pan Kaczyński stał się ofiarą upałów. Dobrze, że Kaczyńskiego otacza tak duży zespół pielęgniarzy.

Donald Tusk przytomnie zauważył, że słyszał wiele komentarzy, że jest jednym z powodów, dla których PiS tak bardzo chce mieć polityczny nadzór nad sądami i prokuraturą, bo od tego zaczęli. To prawda, mniej więcej w tym samym tonie wypowiadał się jakiś czas temu Antoni Macierewicz. W jednym z wywiadów szef MON wyznał, że bez reformy sądów PiS nic nie będzie mógł zrobić, że muszą zostać dokonane bardzo głębokie zmiany (czytaj: sądy muszą działać wedle instrukcji z Nowogrodzkiej) bo bez tego nic się nie da zmienić. Ale gdyby sądy podlegające kontroli PiS nękały wolne media, orzekały wyroki niepomyślne dla znienawidzonych przez PiS dziennikarzy, prowadziły nagonkę na wszystkich, którzy nie zgadzają się z teoriami o „zamachu” smoleńskim, mających inne zdanie od ogólnie narzuconego…

 Reforma sądów? W projektach słusznie odrzuconych przez prezydenta Dudę nie ma pomysłu likwidacji immunitetów sędziowskich, odpowiedzialności karnej za rażące zaniedbania podczas procesów, odpowiedzialności karnej mijających się z prawda biegłych i niczego innego, co usprawniłoby działania sądów. Jest jedynie próba skoku na sądy, przerabialiśmy to przy okazji Trybunału Konstytucyjnego. Na jego czele postawiono figurantkę bez kwalifikacji na piastowanie stanowiska w poznańskim sądzie okręgowym, ale pod rządami dojnej zmiany nie takie widzieliśmy numery, nie takie były akcje z Misiewiczami!

 Reformę wymiaru sprawiedliwości trzeba przeprowadzić, ale nie w taki sposób, w jaki zamierza to zrobić PiS. Przede wszystkim musieliby odejść tuzy polskiej myśli prawniczej, Zbigniew Ziobro i Patryk Jaki. Flip i Flap PiS niejednokrotnie dali świadectwo, że na prawie znają się tak, jak ich partia na prawie i sprawiedliwości.

 Przeczytaj, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

 

czwartek, 27 lipca 2017

Polską rządzi wariat?

Pełnomocnicy „naczelnika” PiS złożyli w gdańskim sadzie pozew przeciwko prezydentowi Lechowi Wałęsie. Jarosław Kaczyński nie złożył wniosku samodzielnie, co mnie nie dziwi: człowiek mający problem z dotarciem z zakupami do kasy sklepowej i wyjściem ze sklepu nie jest zdolny do podejmowania czynności prawnych.

Lech Wałęsa nie owija w bawełnę: lider PiS nie jest zdrowy, nie jest zrównoważony psychicznie, Kaczyński podczas lotu samolotu z polską delegacją do Smoleńska, mając świadomość nieodpowiednich warunków pogodowych, kierując się brawurą, wydał polecenie, nakazał lądowanie, czym doprowadził do katastrofy lotniczej w dniu 10 kwietnia 2010. Wg Kaczyńskiego za katastrofę odpowiada opozycja (kanalie o zdradzieckich mordach), która miała zniszczyć i zamordować prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Czy takie bzdury wypowiada osoba zdrowa psychicznie, posiadająca zdolność do pojmowania czynności prawnych? Nie wydaje mie sie…

Proszę przyjrzeć się poczynaniom Jarosława Kaczyńskiego, jego rozkazom wydawanym premier i prezydentowi. On chyba naprawdę nie zdaje sobie sprawy, że jego decyzje są bezprawne i niezgodne z Konstytucją, zachowuje się jak ktoś, kto nie rozumie podstawowych zasad państwa prawa, jakby nie zdawał sobie sprawy, że w Polsce obowiązuje coś takiego jak Konstytucja, że jego widzimisię nie jest dekretem obowiązującym Polaków. Proszę przyjrzeć się, jak ubezwłasnowolniony jest Kaczyński: nigdzie nie idzie i nie jeździ sam, otoczony jest przez wianuszek ochroniarzy lub głupkowatych polityków. Nie, nie jest traktowany jak bożek. Jest raczej pilnowany ale nie po to, by stała mu się krzywda. By krzywda nie stała się innym, przede wszystkim politykom opozycji. Tym tłumaczę zachowanie Błaszczaka i Terleckiego, którzy zasłonili Kaczyńskiego w Sejmie, kiedy w ich kierunku podążał poseł PO Michał Szczerba. Tak, proszę państwa: to nie Kaczyńskiego chroniono przed Szczerbą. Szczerby broniono przed Kaczyńskim.

Dał głos dawno nie słyszany skompromitowany Henryk Hoser. Skrytykował Tomasza Lisa za to, że ten idąc za głosem Lecha Wałęsy również powiedział prawdę. „Polską rządzi wariat, Więc albo kaftan, albo taczka”. "Takie słowa można przy barze z wódką opowiadać" -oburzył się hrabia w sutannie (zna to z autopsji?) jak zawsze usłużny wobec PiS. Niepotrzebnie. Powinien być wdzięczny PO, bo w końcu za rządów Hanny Gronkiewicz- Waltz pan Hoser i jego rodzina nachapali się na stołecznej reprywatyzacji ok.200 milionów złotych! Oczywiście tymi wątkami nie zajmie się komisja nijakiego Patryka Jakiego.

 Kaczyński jest zdrowy? Proszę rzucić okiem na to, przeczytać i wyciągnąć wnioski. Objawy wydają się znajome? Zaburzenia urojeniowe

Nadszedł czas, by poddawać badaniom lekarskim kandydatów na posłów i senatorów.

Przeczytaj, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)