poniedziałek, 24 lipca 2017

Media prywatne kolejnym celem PiS

Protesty ogromnej części Polaków nie zgadzających się na sobiepaństwo PiS przy okazji pseudoreformy sądowej zrobiły na rządzących duże wrażenie. Tak duże, że rozhisteryzowana wójt Beata Szydło została wypchnięta do studia reżimowej telewizji by wygłosić w niej stek bredni.

Reżimowe media, kiedyś nazywane publicznymi, dwoją się i troją, by zbagatelizować, ośmieszyć i określić mianem marginalnych demonstracje odbywające się w całej Polsce. W studio telewizyjnym goszczą jeśli nie pracownicy TVP info to ich zaprzyjaźnienie kolesie z pisowskich gadzinówek. Nie chcę tracić czasu na przypominanie wszystkich tych kłamstw, bredni i manipulacji stada baranów z Kurwziji nazywających siebie dziennikarzami. Przepraszam, przypomniało mi się, że nie dalej jak przedwczoraj słyszałem, jak jeden z tych asów twierdził, że ogromną większość dziennikarzy obecnej ekipy z Woronicza i z Placu Powstańców tworzą… młodzi konserwatyści! Jednego z tych „konserwatystów” niepotrzebnie zaczepiono 10 lipca, kiedy to kręcił się wśród kontrmanifestacji smoleńskiej opowiadając bzdury zaczepiając ludzi. Wystarczyło go zapytać co i z kim robi teraz jego żona, która zdradzała swego poprzedniego męża prof. Krzysztofa Hejke z kochankiem, który zginął pod Smoleńskiem, a którego PiS usiłuje od lat wpisać do panteonu bohaterów narodowych?

Zaniepokojony relacjami mediów komercyjnych, nadających zgodnie z klerykalną ustawą o KRRiTV aparatczyk PiS, w przeszłości gorliwy i cyniczny komuch Krzysztof Czabański oznajmił, co ma nastąpić: media komercyjne, przede wszystkim TVN, mają zachowywać się jak media, bo w obecnej chwili się tak nie zachowują. Radosna opinia człowieka z marionetkowej, niekonstytucyjnej Rady Mediów Narodowych wchodzących w kompetencje KRRiTV jest niczym, przynajmniej powinna być w normalnej Polsce. Tyle że obecnie nie jest normalnie, jak może być normalnie, skoro krajem rządzi facecik mający zaburzenia urojeniowe? Czabański nie może znieść, że przekaz mediów prywatnych różni się od tego steku kłamstw, bzdur i bredni serwowanych przez media publiczne, ścigające się w przedstawianiu manipulacji z TV Republika i TV Trwam. Wg Czabańskiego dziennikarze powinni trzymać nerwy na wodzy, schować swe poglądy i zadawać pytania i nie być wojującą stroną sporu politycznego. Od bełkotu Czabańskiego niejednego zdrowego na ciele i umyśle może zemdlić. Tylko patrzeć, jak każe występować funkcjonariuszom Kurwizji w mundurach Obrony Terytorialnej.

Posłanka Krystyna Pawłowiczówna łgała jak najęta mówiąc, że jej słowa o dobraniu się po wakacjach do prywatnych mediów i pracujących tam dziennikarzy były wyrwane z kontekstu i zostały źle zrozumiane. Wierzycie, naiwni, tej głupiej babie?

 Przeczytaj, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

 

sobota, 22 lipca 2017

Zamach PiS na państwo polskie

Rzecznik Praw Obywatelskich nie zostawia suchej nitki na prezydencie, rządzie i Jarosławie Kaczyńskim. Adam Bodnar twierdzi nie bez powodu że to, co teraz wyrabia PiS jest niczym innym, jak politycznym skokiem na sądy, przede wszystkim na Sąd Najwyższy. I trudno nie zgodzić się z panem Bodnarem.

Wolność, równość, demokracja krzyczą przeciwnicy PiS na manifestacjach, które obrodziły ostatnio jak grzyby po deszczu. Polska musi być jedna i tylko jedna, powtarza na występach Jarosław Kaczyński, kiedy pozwalają mu na publiczne wystąpienia jego mocodawcy. Jacy mocodawcy, spyta ktoś z boku? Mam swoją teorię: to nie Kaczyński rządzi PiS-em i prezydentem, robi to na czyjeś polecenie. Kogo? Szefa MON.

Polacy tłumnie wyszli na ulice by zaprotestować przeciwko zawłaszczaniu władzy sądowniczej przez PiS. Jakub Majmurek z podobno lewicowej „Krytyki Politycznej” zauważył,  że przy okazji sporu o sądy na lewicy dały się słyszeć głosy, że gorsi od zamachu na sądownictwo PiS są liberałowie. Pojawiały się tam pretensje do demonstrujących, gdzie byli gdy Balcerowicz, prywatyzacja, reprywatyzacja itd. Majmurek cieszy się, że takie głosy były dość marginalne i bardzo cieszy się, że nie mówiło nimi np. Razem. Z tym można dyskutować. Ja jestem przeciwko PiS, ale nie jestem za PO, Grzegorzem Schetyną i Leszkiem Balcerowiczem. I nikt nie zmusi mnie, bym zmienił zdanie. Nie nalezę też do osób, które przy okazji protestów kierują swe siły nie przeciwko PiS, lecz przeciwko liberałom. Wspólny wróg powinien łączyć a nie dzielić!

Stanisław Obirek, były człowiek Kościoła katolickiego pyta retorycznie, dlaczego Kościół katolicki nie zabiera głosu przy okazji ostatnich wydarzeń? Nie dołączę się do tego chóru, bo zdanie hierarchów kościelnych mało mnie obchodzi, w zasadzie w ogóle. Tradycja nakazuje Kościołowi milczeć, tak było zawsze kiedy u władzy były partie bliskie ideowo hierarchom kościelnym i zapewniające mu słodkie życie i kolejne przywileje. PiS obdarowuje nie tylko Tadeusza Rydzyka i jego zaufanych emerytów w sutannach pokroju Stefanka i Dydycza, PiS rok w rok łoży z naszych pieniędzy więcej na fundusz Kościelny, wymiar sprawiedliwości kierowany jest niezwykle łaskawy kiedy widzi na sali sądowej sutannę, jest jeszcze jedna kwestia, najważniejsza. Kler wie, że w przypadku nieposłuszeństwa może spotkać ich los taki, jaki spotkał przed laty niedoszłego metropolitę warszawskiego. Ujawniono światu kwity z których wynikało, że Stanisław Wielgus nie ma tak kryształowej przeszłości, jak mówił. Teczki SB, które są dla pachołków PiS zgromadzonych w IPN bardziej święte niż Biblia, dziś mało kogo obchodzą, ale wierzy ktoś naiwnie, ze po upadku komuny zakończyła się inwigilacja, ze nie zbiera się materiałów obciążających m.in. kler katolicki? Hierarchowie doskonale zdają sobie sprawę, że PiS bez mrugnięcia okiem ujawniłby materiały niewygodne dla kleru i Kościoła katolickiego, gdyby ten przyznał rację opozycji. Idę o zakład, że boją się i tego, że PiS byłby w stanie zając się machlojami Komisji Majątkowej, tak zgrabnie zlikwidowanej przez Donalda Tuska.

Andrzej Duda kolejny raz okazał się tchórzem. Czmychnął z Warszawy, uciekł przed suwerenem bojąc się gniewu wyborców. Czy można się temu dziwić? Nie, on przecież przyznał, że nie ma zamiaru być prezydentem wszystkich Polaków. On woli być chłopcem na posyłki PiS-u, Kaczyńskiego, Macierewicza czy Ziobry. Ojczulek Rydzyk wybaczy mu wszystkie grzechy. Za sutą zapłatą.

 Przeczytaj, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

 

niedziela, 16 lipca 2017

Kaczyński robi co chce

"Co się zaś tyczy Kaczyńskich, to, jak się zdaję, mają oni wraz z kilkoma kolegami z PC ambicję stanięcia na czele oligarchii polityczno-finansowej, która stale rządziłaby krajem" - mówił w roku 1990 Jerzy Urban. Prorocze słowa Urbana spowodowały, że po dziś dzień jest on znienawidzonym przez Kaczyńskiego i jego zaplecze człowiekiem. Dziś, po 27 latach widać jak na dłoni, że to Urban miał rację.

Kaczyński ma swoim ręku władzę ustawodawczą, wykonawczą, za moment będzie miał i sadowniczą. Dziś w Warszawie odbył się protest przeciwników majstrowania przez rząd przy sądach. Ludzi było sporo, trudno było jednak spodziewać się milionów nie tylko powodu sezonu urlopowego. Z kilku powodów, z których jeden jest najważniejszy: ogromna większość Polaków w dupie ma politykę, rząd, premier Szydło, Kaczyńskiego, totalną opozycję, Schetynę, Petru, Kukiza, Mikke i innych. W dupie ma też sądy, panów Rzeplińskiego, Zolla, Strzembosza czy Przyłębską. Wolno im, wolno mnie (bo zaliczam się do tej grupy) nie być za PiS ale i za niemrawą opozycją zdominowaną przez PO i Nowoczesną. Mam swoje marzenia i wiem, na kogo chcę i nie chcę głosować, ale wiem też jedno: atakowaniem i krytykowaniem opozycji na pewno nie wywalczymy przegranej PiS-u! Zacytuję pana Bogdana Misia, redaktora ze Studia Opinii: ‘Od dziś - Schetyna, Zandberg, Czarzasty, Nowacka, Petru, Tusk, Michnik i kto tam jeszcze wam do głowy przyjdzie to anioły. Rozmawiać na temat takich czy innych ich walorów będziemy później. Teraz jedno: PS - won. Sposobem,lub siłą. Dlatego wytwornemu panu doktorowi od czegoś tam z TVN24 powiem: bujaj się pan ze swoimi uwagami, że "nie mówi się kurwizja" i nie atakuje "tak brutalnie" Kaczora, bo to nieelegancko i "daje argument przeciwnikowi", Otóż mówi się i atakuje”.

My, przeciwnicy PiS, nie wiedzieć czemu bez przerwy usiłujemy stawiać na ludzi krystalicznie czystych. Jak naiwniacy jacyś. Tacy ludzie nie postawią się PiS ani dziś, ani wtedy, kiedy tej partii nie będzie już u władzy. Bądźmy odrobinę więcej wyrozumiali, patrzmy trochę przez palce na potknięcia ludzi z partii Razem i Inicjatywy Polskiej. Wyborcy PiS nie śmieli się z Misiewicza, nie śmieją się z Suskiego i są śmiertelnie poważni przy Kaczyńskim, który zachowuje się jak pajac. Nie wytykajmy błędów swoim, starajmy się podkreślać ich zalety, dostrzegać zalety zamiast wytykać wady.

Media publiczne są opanowane przez dziennikarzy wyszkolonych w żenującej szkole biznesmena Tadeusza Rydzyka. To widać, słychać i czuć. Składam wyrazy współczucia wszystkim znajomym, którzy z racji wykonywania zawodu muszą oglądać programy informacyjne w TVP. Proszę rzucić okiem na zrzut ekranu:

Kto ma zamiar łamać prawo? Nikt. Z opozycji. Robi to rząd. Jakich bojówkarzy posiada opozycja? Ani jednego. W przeciwieństwie do rządu. Kogo zaatakował Adam Michnik? Nikogo. Powiedział kilka słów, w tym jedno mocne, do pisowskiego gówniarza bawiącego się nieudolnie, za publiczne pieniądze, w dziennikarza TVP. Kiedy opozycja mówiła o puczu? Mam coraz większe podejrzenie, że absolwenci szkoły Rydzyka albo nie potrafią wyciągać najprostszych wniosków bo są głupi do potęgi n-tej, albo tytuły newsów podrzuca im sam niezawodny Kurski.

Do wyborów parlamentarnych jeszcze trochę czasu. Ale, ale! Kto powiedział, że one w ogóle się odbędą?

 Przeczytaj, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

 

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Raczkuje brunatne państwo wyznaniowe

Prof. Magdalen Środa wyraziła swoje zdumienie, nawet rozgoryczenie po zapoznaniu się z wynikami sondaży poparcia dla partii politycznych. PiS -41% poparcia, Kukiz- 12%. Zaangażowana politycznie feministka nie spodziewała się takiego wyniku, liczyła na coś zupełnie innego. Urodzona hurraoptymistka z pani profesor. Czyżby nie zdawała sobie sprawy, że przyszłych wyborców poddaje się obróbce w szkołach powszechnych, będących od lat szkołami katolickimi, pod rządami PiS już bez kamuflażu zmienianych w wyznaniowe?

 Pani profesor puściła nieco wodze fantazji w swoim mocnym wpisie: ” Właściwie rozumiem dlaczego komunizm w Polsce tak dobrze się trzymał: ludzie lubią autorytaryzm, lubią jak władza nimi zarządza byleby tylko gotówkę dawała. W PRLu gotówki co prawda było mało, ale polityka socjalna: wczasy, żłobki, przedszkola, a zwłaszcza system przywilejów dla posłusznych - imponujący! Po co komu demokracja, po co trójpodział władzy? Wielu i z cenzurą nie było źle, bo po co komu wolność słowa? Na kolację się nie zje. A do tego to poczucie narodowej dumy. W PRLu też nam mówiono na czym polega prawdziwy patriotyzm (zdjęcia Gierka w każdej klasie) i że wszelkie zło bierze się z knowań obcych. Życie było proste i poukładane jak cep. Po co komu Europa? Mamy swoich żołnierzy wyklętych i żadne inne ideały nie są nam potrzebne. Po co komu chrześcijaństwo? Mamy ojca Rydzyka. Poza tym Nasz kościół mówi jak jest i jak ma być a ma być po bożemu, z Kaczyńskim, Szydło i Szyszką w świetlaną przyszłość. Od tego kraju to się chyba i Bóg i rozum odwrócił...”

Z większością tez pani profesor nigdy się nie zgadzałem, nie zgadzam się i teraz, mam inny sposób patrzenia na świat i jego widzenia, nie tylko z tego powodu, że nie jestem profesorem. PiS ma tak wysokie poparcie, bo wdrożył socjalny, stricte lewicowy program 500+. Ludzie są z niego zadowoleni i nie ma co się im dziwić. Będą wściekli, gdy ktoś ten program zatrzyma. Na razie cięgi- nie tylko w sondażach- zbiera Nowoczesna nie kryjąca się nawet, że program dopłat na drugie i kolejne dziecko chciałaby zlikwidować. Po drugie: pokazuje swojemu elektoratowi (na inny nie zwraca uwagi), że usiłuje coś zrobić z poprzednim rządem za pomocą komisji śledczych, a nie kto inny, jak fanatycy PiS żądają głów Donalda Tuska i Ewy Kopacz. Trzy: partia rozdaje posady swoim zaufanym ludziom, z których większość to działacze BMW(bierni, mierni, ale wierni). Cztery: służby mundurowe doczekały się podwyżek, których odmawiali im poprzednicy. Pięć: rząd i ministrowie patrzą przez palce na wydarzenia takie, jak ostatnio w Radomiu, kiedy to członkowie katoprawicowej bojówki pobili członka Komitetu Obrony demokracji. I ten ostatni punkt jest głównym motorem polityki PiS i wysokiego poparcia dla partii.

Sympatycy rządu, przede wszystkim bojówkarze i wszelkiej maści zorganizowana chuliganeria wiedzą, że resort kierowany przez duet Błaszczak- Zieliński nie stanie im na drodze. Mówiąc wprost: przemoc prawdziwych Polaków wobec Polaków gorszego sortu będzie tolerowana, a nawet wskazana.  Róbta, co chceta! Bij lewaka, pedała, ciapatego, KOD-ziarzy i wszystkich, którzy nie są z PiS-em. A na taki rząd czekały masy ze stadionów piłkarskich, Młodzież Wszechpolska, ONR i całe to towarzystwo strojące się w obrońców patriotyzmu, polskości i moralności.

Platforma Obywatelska niech ma pretensje do siebie. Była osiem lat u władzy i nie zrobiła nic, by realizować zapisy Konstytucji olewanej przez obecny rząd. Wystarczyło zdelegalizować pewne organizacje podpierając się Ustawą Zasadniczą i problemów by nie było. Ale do podjęcia takich decyzji trzeba mieć jaja i być faktycznym liberałem. Nie takim konserwatystą kościółkowym jakimi są politycy Platformy.

 Przeczytaj, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

P.S. Znikam na urlop szanowni Czytelnicy :) Sezon ogórkowy za pasem, poza tym... są naprade istotne, ważniejsze sprawy niż polityka polska :) 

 

środa, 21 czerwca 2017

Rząd gotów otoczyć opieką prawdziwych uchodżców?

Rząd wydaje się nieco mięknąć pod presją rysujących się na horyzoncie kar za odmowę przyjęcia uchodźców, ale jest to gra pozorów. PiS nie może sobie pozwolić by ulec presji brukselskim urzędnikom ku niezadowoleniu swojego elektoratu i nic w tym dziwnego. Do urn nie chodzą i nie oddają głosu na partię Kaczyńskiego panowie Schulz, Juncker czy Tusk, głosują za to przeciwnicy uchodźców i tych jest w naszym kraju zdecydowana większość.

W poniedziałek Jarosław Sellin przedstawił oficjalne stanowisko rządu w sprawie uchodźców. „Jeśli prawdziwy uchodźca pojawi się na granicy Polski, otrzyma opiekę”. Jest to interesująca koncepcja, ale niczego nie wyjaśnia i nic nie zmienia. Bo jaką opiekę PiS może zaoferować uchodźcy. Duszpasterską? Przytomnie na słowa posła Sellina (niegdyś dobrego dziennikarza, który niepotrzebnie poszedł w ślady świetnych przed laty Wiesława Walendziaka i Krzysztofa Skowrońskiego nim związali się z prawicą) zareagował poseł Platformy Obywatelskiej Cezary Tomczak :” Bardzo wiele mówi się o wartościach. Widzimy często polityków PiS- u, którzy klęczą na różnych mszach, czasem jest to Toruń, czasem jakieś inne miejsce, ale za tym nie idą wartości, które idą za chrześcijaństwem". Poseł Tomczak pomimo kilkunastu miesięcy rządów dojnej zmiany nie dostrzega, jak wygląda jej katolicyzm, który jest jednocześnie katolicyzmem jej elektoratu: zapić, zaliczyć coś na boku, wtłuc żonie, zrobić awanturę sąsiadowi, gonić ciapatego, lać geja, żyć z cwaniactwa, robić interesy z księdzem, w niedzielę do kościółka i na tacę. Tacy ludzie nienawidzą nie tylko uchodźcy, ale i mających inny światopogląd, sympatie polityczne czy wyznanie.

W jaki sposób Jarosław Sellin zamierza rozpoznać prawdziwego uchodźcę? Podsuwam odpowiedź: to mogą zrobić tylko prawdziwi Polacy, najlepiej z pułku rozśmieszania wroga, czyli z macierewiczowej Obrony Terytorialnej. Zuchy pana ministra, dowodzeni przez niedocenionego Misiewicza, powinni wziąć potencjalnego uchodźcę na spytki i wycisnąć z niego kilka podstawowych informacji. Czy gotów jest wyrzec się swej wiary, nawrócić się na katolicyzm, słuchać Radia Maryja i oglądać Telewizję Trwam, brać udział w miesięcznicach smoleńskich, zwalczać opozycję i brać udział w prowokacjach wymierzonych w braci uchodźców? Kluczowe powinno być pytanie, czy wierzy w zamach smoleński. Po udzieleniu odpowiedzi twierdzących delikwent zostałby otoczony opieką made In PiS. A jakby znał program PiS to otrzymałby fuchę w PZU czy gdzieś tam.

 Przeczytaj, kliknij i wypromuj. Dzięki!:) 

 

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Nowa stara telewizja?

Rząd i środowiska z nim związane chętnie podpierają się postacią papieża Jana Pawła II, traktują go niczym oręż w walce politycznej. Benedykta XVI wspominają bardzo rzadko, natomiast o Franciszku mają jak najgorsze zdanie. Kiedy nadchodzi trwoga to do Boga.

Posłanka PiS Anna Sobecka napisała list do papieża Franciszka, w którym miesza pojęcia, manipuluje, mija się z prawdą i prosi o interwencję w sprawie rzekomo prześladowanego Tadeusza Rydzyka i jego mediów. „Ze smutkiem, niestety, informujemy Waszą Świątobliwość, że w naszej Ojczyźnie wolność katolickich mediów jest bardzo poważnie zagrożona. To zagrożenie wynika z działań »totalnej opozycji«, związanych z nią polityków oraz mediów liberalno-lewicowych. Posługując się kłamstwem i manipulacją, próbują zdyskredytować w oczach opinii publicznej dyrektora Radia Maryja o. dr. Tadeusza Rydzyka oraz dzieła ewangelizacyjne utworzone i działające z Jego inspiracji”, niemal łka posłanka. Łka ze śmiechu jak sądzę, bo niezła z tej pani Sobeckiej jajcara. Ciemny lud to kupi, jak zawsze. Wielka w tym zasługa wielebnego polityka i biznesmena w jednym, skromnego zakonnika z Torunia!

 Przyjrzyjmy się wolności w mediach. Ustawa o Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji w rozdziale 4 Art.21 o publicznej radiofonii i telewizji stanowi, iż do zadań publicznej radiofonii i telewizji, wynikających z realizacji misji, o której mowa w ust. 1, należy m.in.:
1) kierować się odpowiedzialnością za słowo i dbać o dobre imię publicznej radiofonii i telewizji;
 2) rzetelnie ukazywać całą różnorodność wydarzeń i zjawisk w kraju i za granicą;
 3) sprzyjać swobodnemu kształtowaniu się poglądów obywateli oraz formowaniu się opinii publicznej;
 4) umożliwiać obywatelom i ich organizacjom uczestniczenie w życiu publicznym poprzez prezentowanie zróżnicowanych poglądów i stanowisk oraz wykonywanie prawa do kontroli i krytyki społecznej;
 5) służyć rozwojowi kultury, nauki i oświaty, ze szczególnym uwzględnieniem polskiego dorobku intelektualnego i artystycznego.

Jak wygląda to wszystko w mediach publicznych, narodowych i katolickich- wiemy doskonale. Tego steku bredni, kłamstw i manipulacji nie da się słuchać i oglądać. Widocznie prezes Kurski i podlegli mu „niepokorni” dziennikarze poupychani w publicznej telewizji realizują inny nakaz wynikający z ustawy: respektują chrześcijański system wartości, za podstawę przyjmując uniwersalne zasady etyki. Jeśli tak jest, to robią to w jakiś specyficzny, niejasny dla mnie sposób.

Przyjrzyjmy się Radiu Maryja, w którego obronie na skargę do papieża poleciała Anna Sobecka. W 1993 roku prywatne medium redemptorysty uzyskało status nadawcy społecznego i po dziś dzień jest zwolnione z opłaty koncesyjnej. Musi jednak spełniać pewne obowiązki, które pan Tadeusz Rydzyk ma w nosie. Bo kto mu odbierze przywileje wynikające ze statusu nadawcy społecznego? O jego telewizji nie wspomnę, szkoda czasu. Sam zakonnik oznajmił natomiast, że mimo jest ta dobra
zmiana w Polsce, to jego media ze spółek Skarbu Państwa mają mniej niż kot napłakał, a TVN dostaje i inni. Jak to rozumieć- pyta retorycznie biznesmen w sutannie. Ano tak, ojczulku, że programów polityczno- religijnych o tak mizernej treści mało kto chce słuchać a jeszcze mniej chce w nie inwestować publiczne pieniądze. Ot, cała tajemnica wiary! Może niech reklamuje się w toruńskich mediach spółka "Srebrna" i inne podmioty związane z PiS?

Całe to zamieszanie nie jest przypadkowe, wszystko jest zaplanowane i zaczyna nabierać logicznego kształtu. Prezes Jacek Kurski ogłosił, że Telewizja Polska pracuje nad mnóstwem seriali biograficznych. Będą kosztowały krocie i nie jest pewne, że zainteresują widza. Mogą okazać się klapą, ale o to właśnie chodzi. Kurski nie jest głupim facetem, to cwany gość, tylko realizuje pewien plan: ma doprowadzić do upadku Telewizję Publiczną, zadłużyć ją i skazać na niebyt i zapomnienie. Patrząc na gorączkowe prace Rady Mediów Narodowych zmierzające do narzucenia Polakom przymusowego abonamentu RTV w coraz to innej postaci wzbiera we mnie coraz większe podejrzenie: zniszczą TVP i będą chcieli zmusić Polaków do płacenia abonamentu na media Rydzyka! Fantazjuję? Obym się mylił…

Na koniec rzut oka na program prześladowanych w ocenie posłanki Sobeckiej katolickich mediów: 9:00- Ziarno, program redakcji katolickiej dla młodzieży
10:35- Biblia. Serial historyczny
11:45- Między ziemią a niebem. Magazyn
12:00- Anioł Pański

 Przeczytaj, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)

 

piątek, 16 czerwca 2017

Sławojek Głódź znowu nadaje

Katolickie święta mają tą zaletę, że można popatrzeć i posłuchać zabiedzonych, ciemiężonych przez poprzednie władze hierarchów katolickich. Te nerwowe ruchy, histeryczna mowa, oczy rozbiegane na boki, szczupłe, wyprostowane sylwetki. No jasne! Pewnie, że żartuję. Rzućcie okiem na tych tłuściochów i oceńcie sami.

Sławoj Leszek Głódź zapragnął zmazać hańbę, jaką obłożył się Gdańsk po udziale prezydenta Pawła Adamowicza w Marszu Równości, usiłował zatem zrobić show w Boże Ciało. Chcieć a móc to dwie różne rzeczy, było słabe przemówienie godne raczej nie arcybiskupa, lecz klechy z Bobrówki, w którym roiło się od kłamstw i manipulacji.

 „Kiedy z woli wyborców u steru stanęło ugrupowanie, którego członkowie w przytłaczającej większości są katolikami, są ci, którzy zabraniają ludziom wolnym, premierowi, prezydentowi, ministrom publicznie wyznawać wiarę” 

Wie pan, jacy to katolicy ich wybrali i jakimi katolikami są rządzący? Ta polska wiara, ten katolicyzm jest płytki i na pokaz, w rzeczywistości jest zakłamany do szpiku kości. Cwaniactwo, kombinatorstwo, zdrada współmałżonka, złodziejstwo, oszukiwanie wyborców i Polaków. Pójdzie się do znajomego proboszcza, rzuci na tacę i kartoteka czysta, do następnego razu! To jest kwintesencja dobrej zmiany! ‘

"Trzeba nam stawać wobec sytuacji zagrożeń, które wyrażają papieskie słowa sprzed dwóch dekad: 'brońcie krzyża, brońcie wartości, z których wyrastacie” 

Urodziłem się ateistą, osobą bezwyznaniową i niereligijną, jak każdy zresztą Polak. Urodziłem się za nieboszczki komuny, kiedy padła byłem nastolatkiem. Rodzice wychowali mnie w duchu uczciwości, szacunku dla sprawiedliwości, rodziny i najbliższych, z dala od kłamstwa, złodziejstwa i innych zachowań typowych dla katolików na pokaz. Krzyż nie ma z tym nic wspólnego!

„Bo wciąż trzeba bronić krzyża, reagować, gdy Bóg jest obrażany, kiedy Kościół jest szkalowany i poniżany, kiedy wyszydzane są przykazania Boże i zasady etyki katolickiej, nauczanie Kościoła o życiu, o rodzinie”

 Bóg nic nie mówi, że jest obrażany, nie daje znaków, że tak się dzieje. Gdzie i kiedy jest ten Kościół szkalowany? Za mało jest tuczony publicznym pieniądzem pod dobra zmianą? Wrzucanie do jednego wora Boga, głupich hierarchów kumplujących się z Rydzykiem i przykazań bożych jest wielkim nieporozumieniem. Nawet nie zadają sobie pytania, jakie pojęcie o życiu i rodzinie mają panowie pokroju Oko, Kneblewskiego czy innych asów. Przed kim, u licha, zamierzasz bronić tego krzyża, Głódź? Przed Kwachem, z którym chlałeś wódę kiedy byłeś szefem Ordynariatu Polowego, przez klęczącym Dudą czy wójtową o piskliwym głosie?

„Demon postępu i nowoczesności czyni wielkie spustoszenie, chociażby w zachodniej Europie. Znikają krzyże z budynków publicznych, w coraz większej cenie jest chrystofobia, ta swoista alergia na chrześcijan i wiarę, etos, kulturę, obyczaj"

Postęp to demon? To wyprowadź się z pałacu do ziemianki, rozdaj ubogim nieruchomości, pieniądze i zrzeknij się niesłusznej, wojskowej emerytury, Głódź! Krzyże może znikają, ale dlaczego się tam pojawiły, po co? Chrystofobii nie zauważam, bo krytyka przygłupów w sutannach i ich sług- jeszcze głupszych od klechów- nie ma nic wspólnego z krytyką Chrystusa. Powiem więcej: wy z Chrystusem nie macie nic wspólnego!

 „W muzeum historii Polski osobliwa narracja o wojennych dziejach Polski. Zabrakło w niej informacji o martyrologii Kościoła, o męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego, zdawkowo ukazana jest postać rtm. Witolda Pileckiego" 

Historia Polski nie jest historią Kościoła, to muzeum historii Polski. Niech pan Głodź wybuli z kieszeni środki na budowę muzeum kościelnego, skoro mu doskwiera jego brak.

„Liczne objawy moralnej atrofii, kpiny z tragedii smoleńskiej, z traumy rodzin, znów rozbudzonych po bulwersujących ekshumacjach" 

Pijaku w sutannie! Kieruj swe wyliczanki w stronę Kaczyńskiego śmiejącego się 10 maja, skandującego swoje własne imię, do zakłamanego Macierewicza i jego „podkomisji”, zwykłej zbieraniny dyletantów!

Marnuje się chłopina w tym Gdańsku, marnuje! Może Antek Macierewicz zrobi go szefem Ordynariatu Polowego Wojsk Obrony Terytorialnej?

 Przeczytaj, kliknij i wypromuj. Dzięki!:)